czwartek, 20 września 2012

POZNAŃ | Strzeszyn | salon i kuchnia - realizacja


Metamorfoza salonu, jadalni i kuchni w domu szeregowym w Poznaniu.
Dotychczas salon stanowił bawialnię dla dzieci. Naszym zadaniem było przywrócenie 
go  we władanie dorosłych i nadanie mu pierwotnej funkcji czyli wypoczynkowej 
i jadalnianej. 
Wymiana podłogi na drewnianą, dobór odpowiednich mebli, tkanin i kolorów rozświetliły 
i ociepliły wnętrze. 
Centralnym punktem salonu jest płaskorzeźba artysty Igora Mikody, inspirowana obrazem Van Gogh'a  "Pole pszenicy z cyprysami".
W kuchni dzięki wymianie podłogi, blatów, kafli ściennych, wystroju okna i zmianie oświetlenia, istniejąca dębowa zabudowa kuchenna nabrała nowego, 
bardziej współczesnego charakteru. 
Dopełnieniem całości była wymiana krzeseł w kąciku jadalnym.


Na początek to co dekoratorki lubią najbardziej czyli "przed i po" ...





... a teraz już po kolei :-)


Spełniając oczekiwania domowników, pokój jest ciepłym i przytulnym miejscem wypoczynku.




W narożniku salonu zaprojektowałyśmy kominek.




Pierwotnie sufit był na różnych poziomach. Niwelując tę różnicę obniżyłyśmy część sufitu, a powstałą przestrzeń wykorzystałyśmy na umieszczenie źródła światła. Taśmy LED poprowadzone między ścianą, a sufitem wprowadzają nastrojowy klimat.




Stół jest nieco mobilny :-), oświetlenie nad nim też :-) Stół jest rozkładany i w zależności gdzie się znajduje, lampa za nim podąża, dzięki szynie zamontowanej na suficie. Lampa Micro Gil 12 firmy Herstal.




W części wypoczynkowej można wygodnie się rozsiąść na kanapach firmy Aris.



I miło się pije kaweczkę :-)





Pod płaskorzeźbą znajduje się zaprojektowany przez nas mebel na płyty.





Drewniana dębowa podłoga jest ... po prostu fajna :-)





Wielki Wóz na suficie :-)




Centralnym punktem salonu jest płaskorzeźba artystów Igora Mikody i Dawida Szafrańskiego, inspirowana obrazem Van Gogh'a "Pole pszenicy z cyprysami".





W kuchni wymieniłyśmy podłogę, płytki na ścianach, blaty, sprzęty AGD, oświetlenie i oprawę okna. Zgodnie z prośbą inwestorów dębowe fronty mebli pozostały bez zmian.




W jadalni trzeba było wymienić krzesła. W salonie Lena Łubowo udało nam się znaleźć odpowiedni wzór. Zawiozłyśmy tam front kuchenny, a firma ta idealnie pod jego kolor wybarwiła nam stelaż krzesła.



2 komentarze:

  1. Interesujące rozwiązanie z lampą. Z tego, co widzę pierwotnie lampa jest klasycznie mocowana do sufitu, w jednym miejscu. Jak przerabia się na szynę?

    Olga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przerobiona przez elektryka. Ci faceci potrafią cuda czynić :)

      Usuń